Kredyty

Kredyty bez bik dla zadłużonych

Obecna walka banków o mikro i małe przedsiębiorstwa wyznacza nową drogę wśród finansów dla firm. Po ostatnich wpadkach z finansowaniu małych firm i odcięcia ich od łatwego dostępu do gotówko powraca na rynek wielki gracz w tej branży czyli Idea Bank i wszystko wskazuje na to, że są dobrze przygotowani do podboju rynku na nowo. Jednak dlaczego na tym wszystkim, na tej całej walce o sektor firmowy tracą normalni klienci, którzy zostają odstawieni na szary koniec. Topnieje ilość dobrych ofert, a rynek jest zalewany ofertami na jedno kopyto. Banki i instytucje szukają jedynie pewnego, najlepiej długotrwałego zarobku, a mniejszy zyski – czyli klienci indywidualni schodzą na dalszy plan. Coraz trudniejszy staje się kredyt bez bik czyli ten, który był stosunkowo bardzo popularny, szczególnie dla osób, które miały wcześniej problemy z terminową spłatą zadłużenia. Do tego wszystkiego dochodzi fakt, że większość banków wyrobiła już swoją roczną normę i koniec grudnia będzie raczej bezproduktywny, wszystko wskazuje na to, że ofensywa wycelowana w sektor indywidualny ruszy dopiero w przyszłym roku, czyli prawdopodobnie w połowie stycznia. Miejmy jedynie nadzieję, że banki nie zapomną również o mniej zamożnych klientach i skierują do nich dobre oferty finansowe, które pozwolą lepiej zacząć rok 2011.